W księdze rekordów Guinnessa znajdziemy wiele oryginalnych wpisów. Znajduje się w niej także rekord najdłuższego driftu, który właśnie został pobity przez jednego z kierowcówMercedesa. Ile kilometrów można jechać w kontrolowanym poślizgu?
Na pomysł pobicia tego ciekawego rekordu wpadł jego egzekutor – Mauro Calo. Pewnego dnia przedstawił on swój pomysł ludziom odpowiedzialnym za promocję marki. Cała idea spodobała się szefostwu i Mercedes jako firma chętnie wspomógł zapędy kierowcy. Wydarzenie miało miejsce w Wielkiej Brytanii – konkretniej w Surrey.
Przejdźmy jednak do sedna sprawy – otóż Mauro w Mercedesie C63 AMG znajdował się w kontrolowanym poślizgu przez kilka dobrych minut i pokonał w tym czasie 2308 metrów!Dobrze widzicie – ponad 2 kilometry nieustającego driftu i katowania opon. Wynik ten jest o 394 metry lepszy od poprzedniego, a cała próba była obserowowana przez oficjeli z Księgi Rekordów Guinnessa, dzięki czemu nowy rekord został wpisany na karty tego slynnego rejestru. Bez zbędnego przynudzania – zobaczcie to na własne oczy.
autokult.pl


Tylko 400m?
Gdyby Japończycy respektowali amerykańskie nagrody rekord liczylibyśmy w kilometrach.
Co „tylko 400m”? Przecież masz jak byk napisane, że nowy rekord to ponad 2 kilometry… Czytać umiesz? Po za tym nawet jakby japończycy driftowali, to ograniczało by ich zużycie opon..