W sobotę, tj. 05.02.2011r. odbyła się trzecia runda nowej inicjatywy polskiej społeczności LFS – FZ5 GT Cup. Kierowcy po ostatnich dwóch rundach zmierzyli się tym razem na bardzo technicznym torze ulicznym South City (konfiguracja Town Course z dodatkową szykaną w środkowej części toru). Do zawodów przystąpiło 22 kierowców. Oto krótka relacja z tego wydarzenia napisanej przez Piotra Wieczorkiewicza z Dragon Team:
Kwalifikacje (20 minut)
Równo z godziną 13:30 rozpoczęła się oficjalna czasówka. Jak zwykle początek kwalifikacji wiązał się z wielkim tłokiem na torze i „zaklepywaniem” sobie odpowiedniej przestrzeni do wykręcenia najlepszego czasu. Na szczęście nie było aż tak źle jak w pierwszej rundzie gdzie momentami czasówka wyglądała jak wyścig. Pierwszym szczęśliwcem po wyjezdzie z pitlane okazał się Blady z Conquest Racing. Szczęśliwcem, może dlatego, że Adrian otrzymał od władz ligi numer 7. Jego pierwsze pomiarowe okrążenie zdeklasowało resztę, po przeskoczeniu do boksów powrócił szybko na tor i wyśrubował najlepszy czas w tym dniu – 1:21.55 – który zdecydował kto będzie startował do sprintu z pole position. Tuż za zwycięzcą uplasowali się Adam Wiśniewski ze SpdoRacing i Kamil Momot reprezentant Speed Corner.
Sprint (10 okrążeń)
Start pomimo obaw związanych z pierwszym nawrotem, był praktycznie bezkolizyjny. Dużo bardziej krzywdząca była dodatkowa szykana z barierami, która skrupulatnie zbierała żniwa. Znakomitym startem popisał się Mateusz Daszkiewicz z Conquest Racing, który zajął wewnętrzną stronę dojeżdżając do pierwszego zakrętu i wskoczył na 3 miejsce. Drugi ciasny zakręt niestety nie był dla wszystkich tak szczęśliwy, do sporego karambolu doszło w ogonie stawki, przez co strata między liderami a środkiem stawki była na tyle spora, że walka o ligowy prymat toczyła się między pierwszą piątką a może nawet tylko pierwszą trójką. Przełomowym momentem w tym wyścigu było 8 okrążenie. Blady na tym okrążeniu miał problemy ze stanem tylnich opon, przez co jego tempo delikatnie spadło. Mimo że tylko delikatnie spadło tempo to jednak szybko zauważył zbliżające się FZ5 w barwach SpdoRacing prowadzone przez Adama Wiśniewskiego. Po przejechaniu linii start/mety FZ5 Spdo było już na tyle blisko żółtego samochodu lidera, że kierowca Cq zdecydował się zająć wewnętrzną stronę, jednak zrobił to o sekundę za późno, gdyż obaj wykonali ten sam manewr. Doszło do lekkiego kontaktu między nimi. Lider, który ostatecznie bardzo szeroko wjechał w pierwszy nawrót. Sytuacje w mig wykorzystał czający się na 3 pozycji Mateusz Daszkiewicz. Do mety sytuacja na czele się nie zmieniła i po 10 okrążeniach Adam Wiśniewski cieszył się z pierwszej wygranej w FZ5 GT Cup… jak się później okazało nie ostatniej.

Wyścig główny (20 okrążeń)
Ciężko mieć sposób na udany start w wyścigu, minimalna przestrzeń, składanie się do pierwszego zakrętu równocześnie z kierowcami obok. Ryzyko na początku pełnego wyścigu jest ogromne. Kto nie wierzy to wystarczy, że spróbuje sobie przypomnieć pierwszy wyścig naszej ligi (Aston Club), gdzie start włącznie z pierwszym zakrętem pokrzywdził 1/3 uczestniczących… ale wracając do spraw bieżących. Relacjonowanie głównego wyścigu 3 rundy FZ5 GT Cup nie będzie takie trudne, wystarczy pobrać powtórkę z wyścigu. Znaleźć samochód z numerem 38, ustawić kamerę ze środka i oglądać. Ale komu sie chce oglądać powtórkę 20 okrążeń? Jeśli tak myślisz to powiem tyle, że Adam Wiśniewski z 8 pozycji (po odwróceniu stawki z pierwszego biegu) w przeciągu 3 okrążeń został liderem wyścigu i niezagrożenie dojechał do mety właśnie na pierwszym miejscu.

Ogółem oba wyścigi bardzo podobne, często dochodziło do manewrów wyprzedzania, które kończyły się różnie przez co wyścig nigdy się nie nudził. Cieszy fakt, że kierowcy zwracają coraz większą uwagę aby jeździć szybko ale i bezpiecznie.
Już 26 lutego zostawimy trochę gumy na legendarnym torze Blackwood GP w 4 rundzie FZ5 GT Cup.
Przypominam, że cały czas można się zapisać do ligi na pozostałe wyścigi. Wystarczy tylko wysłać swoje zgłoszenie za pomocą forum.liveforspeed.pl. Jeżeli chciałbyś w jakiś sposób pomóc przy organizacji ligi lub rzeczy z nią związanych daj znać.